Dziś naszła mnie ochota na rybkę. Padło na dorsza. Zwykle kupuję ryby zamrożone z 5% glazurą, ale tym razem wybrałam się do sklepu rybnego i kupiłam świeże filety z dorsza. Ryba wyszła bardzo aromatyczna za sprawą czosnku, natki pietruszki i cytryny. Mięso aż rozpływało się w ustach. Do pieczonego dorsza polecam warzywa gotowane na parze, ja ugotowałam fasolkę szparagową i brokuła oraz ziemniaki z koperkiem.
Obiad lekki i pyszny :-)